
Początek marca. Zimny, szary poranek na północy Francji – a praca już trwa. W jaki sposób podejście oparte na nauce oraz autorskie, specjalnie zaprojektowane czujniki drgań odgrywają kluczową rolę w przygotowaniu roweru na wyścig Paris–Roubaix?
W niewielkiej miejscowości w pobliżu jednego z najbardziej znanych brukowanych sektorów Paris–Roubaix mechanicy i inżynierowie Tudor Pro Cycling instalują czujniki i prowadzą okablowanie między rowerami, a komputerami. Atmosfera jest skupiona i pełna determinacji. Każda obecna osoba pracowała na ten moment od tygodni – dzień, który Kurt Bergin-Taylor, Szef Innowacji w Tudor Pro Cycling, nazywa „testami w rzeczywistych warunkach”.
Po tygodniach symulacji komputerowych, programowania oraz rozwoju czujników drgań – tworzonych przy użyciu drukarek 3D i montowanych na rowerach BMC Teammachine R 01 – nadchodzi moment prawdy. Największe wyzwanie: bezlitosne bruki Mons-en-Pévèle.
Podczas gdy zawodnicy Luca Mozzato i Petr Kelemen przygotowują się w autobusie, sztab techniczny zespołu – wraz ze specjalistami partnerów DT Swiss i Schwalbe – przeprowadza ostatnią kontrolę ustawień rowerów przed pierwszym przejazdem po brukach. „To, że jesteśmy tutaj razem z naszymi partnerami, mówi wszystko – dla nas partnerstwo oznacza wspólne budowanie rozwiązań.” – Kurt Bergin-Taylor.
„Naszym głównym celem jest uchwycenie dynamiki jazdy na bruku i opracowanie idealnych ustawień dla tej nawierzchni” – wyjaśnia Gert Gallis, Inżynier Innowacji w Tudor Pro Cycling. „Ciśnienie w oponach to oczywiście najbardziej oczywisty parametr do regulacji, ale podchodzimy do tego znacznie szerzej. Chcemy zrozumieć pełny wpływ nawierzchni na koła i ramę.”
To kompleksowe, oparte na danych podejście pozwala zespołowi nie tylko lepiej przygotować się do jednego z najtrudniejszych wyścigów świata, ale także rozwijać technologię, która trafia do rowerów BMC – zapewniając przewagę tam, gdzie liczy się każdy detal.
Zobacz film:




